Jak być człowiekiem?

Pismo dyskusyjne wydawane przez parafię św. Elżbiety we Wrocławiu

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Chrystus Zmartwychwstał! Chrystus żyje!

Odkupienie przez Mękę,  Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest centralnym zdarzeniem w historii ludzkości i świata. Fakt ten nie przeminął – trwa nadal i trwać będzie na wieczność. Z tą bezcenną wartością, jaką jest Odkupienie człowieka, wychodzi ku nam – w każdym roku kościelnym, ale szczególnie w okresie Wielkiego Postu i okresie Zmartwychwstania – Chrystus, jako z darem koniecznym do chrześcijańskiego rozwoju i życia człowieka. Czy jednak współczesny człowiek zechce ten dar przyjąć w sposób całkowicie angażujący go w aspekcie naturalnym i doczesnym oraz nadprzyrodzonym i wiecznym? Czy dla dzisiejszego człowieka odkupienie stanowi bezcenny skarb?
Chrześcijańskie orędzie zbawienia udziela odpowiedzi na najgłębsze pytania człowieka, na które sam nie jest w stanie udzielić sobie odpowiedzi, np. o sens życia. Człowiek jest na świecie jedyną istotą, której nie wystarcza być tym, kim jest i mieć to, co na ziemi może posiąść. Jest bowiem w człowieku ukryty głód i pragnienie, których nie potrafi zaspokoić nic, co skończone. Do takiego wniosku prowadzi poszukiwanie sensu życia. Jezus Chrystus uświadamia nam, że największym pragnieniem człowieka jest doświadczanie miłości. Jak wiele od tego zależy. Niemowlę doświadcza miłości w ramionach matki. To tu rodzi się zaufanie do życia i tu ma początek zaufanie do Boga, wiara w Bożą dobroć. Kto nigdy nie zaznał miłości matki, temu trudno będzie odnaleźć drogę prowadzącą do wiary, zaufania w miłość Boga.

Człowiek jest istotą żyjącą pragnieniem nieskończoności. Człowiek może również podejmować próby wygaszania tego pragnienia za pomocą różnego typu uciech tego świata. Zdarza się,  że gromadząc dobra ziemskie, po pewnym czasie przeżywa zamiast szczęścia wielkie rozczarowania, które kończą się rozpaczą. Statystyki podają, że niestety z roku na rok zwiększa się liczba młodych ludzi, którzy targnęli się na swoje życie. Jezus – poprzez rekolekcje, nabożeństwa Wielkiego Postu, a w szczególny sposób poprzez Triduum Paschalne – mówi nam na różne sposoby, że jeżeli pełnię swojego człowieczeństwa zapragniemy realizować własnymi siłami, to przegramy oraz popadniemy w sceptycyzm i rezygnację. Na kartach Ewangelii wyraźnie dostrzegamy, iż otępiali i syci nie łakną i nie pragną prawdy. Dopiero wtedy, gdy człowiek uświadomi sobie swe ubóstwo i swą małość wobec nieskończoności, staje się podatny na przyjęcie daru Bożego – nie tylko życia, Męki i Śmierci, ale także Zmartwychwstania.
Dzisiejszemu człowiekowi ciężko oswoić się ze słowem „łaska”. Dlatego słowo to można zastąpić słowem „miłość”, która – jak ją przedstawia Jezus – wiąże się zawsze z ofiarą, poświęceniem i cierpieniem. W języku Ewangelii praźródło miłości tryska pod Chrystusowym Krzyżem. Być chrześcijaninem to znaczy wierzyć w Bożą miłość i pozwolić na obdarowanie się Bożą miłością.

Tegoroczny Wielki Tydzień znów prowadzi uczniów Chrystusa pod Krzyż. Serca ludzi wierzących kierują się ku Temu, który został wzgardzony i sponiewierany, który w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo (1 P 2, 24). Ale właśnie z tego niezawinionego cierpienia i posłusznego umierania wyrosło dla nas wszystkich zbawienie. Sami siebie nie potrafimy zrozumieć, jeśli nie pojmiemy Bożej mądrości kryjącej się w Krzyżu. Kto wierzy w Chrystusa i moc Jego Krzyża, wciągnięty zostaje w cudowny wręcz  proces zmiany całego sposobu myślenia i wartościowania, dostrzega w sobie i wokół siebie nie tylko wymiar naturalny i doczesny, ale także wymiar nadprzyrodzony i wieczny.

Niedziela Palmowa wprowadza nas w Wielki Tydzień – najważniejszy okres roku liturgicznego. Kościół, także nasza wspólnota rodzinna i parafialna, w tym okresie przeżywa w szczególny sposób Mękę – pamiątkę  Śmierci i Zmartwychwstania Pana Jezusa, Boga-człowieka.
W Wielki Czwartek wracamy sercem do wieczernika i Ogrodu Oliwnego. W tym dniu Jezus ustanowił  dla swojego Kościoła sakrament kapłaństwa i Eucharystii. W Wielki Czwartek odprawił Liturgię pożegnalną przed krwawą  ofiarą na krzyżu. Wymownym gestem miłości Jezusa było umycie nóg swoim uczniom. W ten dzień Chrystus został pojmany i niesprawiedliwie osądzony.

Dla wyznawców Jezusa Wielki Piątek to dzień Męki Pańskiej. W tym dniu nie odprawia się Mszy św. Liturgia Wielkiego Piątku rozpoczyna się Liturgią Słowa, po niej następuje adoracja Krzyża i Komunia Święta. W tym dniu Kościół nakazuje uczniom Chrystusa post ścisły.

Wielka Sobota, czyli Wigilia Paschalna jest świętem wszystkich świąt i uroczystością  nad innymi uroczystościami. Jest ona szczytem Triduum Paschalnego i stanowi fundament naszej wiary. Warto przypomnieć, że w celebracji liturgicznej zawsze jest „dziś”. Obrzęd światła to przejście z grzechu do łaski, czyli ze śmierci do życia. W rozbudowanej Liturgii Słowa Wigilii Paschalnej słyszymy jak Bóg działał dla ratowania człowieka. Następnie przeżywamy piękną liturgię chrzcielną. Szczytową częścią liturgii tego dnia jest Liturgia Eucharystyczna, którą jest już Mszą św. Niedzieli Zmartwychwstania. Po niej przeżywamy radosną procesję rezurekcyjną, która jest uroczystym ogłoszeniem światu prawdy o Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Procesja to także symbol wędrówki Nowego Ludu Bożego razem, ze swoim Mistrzem i Panem do ojczyzny niebieskiej.

Zatopieni w wymowę teologiczną Wielkiego Czwartku, Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty głęboko uświadamiamy sobie słowa św. Jana Ewangelisty w opisie Ostatniej Wieczerzy – odnoszące się do uczniów Jezusa – a mianowicie, iż do końca ich umiłował (J 13, 1). Bo rzeczywiście, Chrystus „do końca” umiłował swoich uczniów oraz – jak naucza nas Kościół Święty  – „do końca” objawił im swoją miłość w sakramencie Eucharystii. W Jezusie Chrystusie Bóg dalej pragnie udzielać wierzącym i ufającym Mu swojej mocy, aby również i oni mogli w pełni kochać i żyć Eucharystią, czyli Tajemnicą Męki, Śmierci i Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. Chrześcijańskie przeżycie tajemnicy Triduum Paschalnego to przygotowanie gruntu w nas samych, abyśmy Święta Wielkanocne przeżywali w łasce Bożej, pokoju i chrześcijańskiej radości. Tego życzę wszystkim razem i każdemu z osobna. Niech te Święta Wielkiej Nocy zaczną nowy etap naszego ludzkiego i chrześcijańskiego życia.

 

Dodaj swój komentarz

Imię:
Komentarz: