Słowo „powstać” ma różne znaczenia. Występuje 322 razy w całym Piśmie św. Konteksty jego użycia wymuszają zastanowienie się – tak wierzących, jak i niewierzących. Powstać to znaczy „zaistnieć”, „zacząć istnieć”; to także przejście z jednej pozycji do pozycji stojącej, „podnieść się”, „wstać”. W języku greckim – άνίστημι to „wstawać z martwych”, „zmartwychwstawać”, „podnosić się”, „powstawać”.
W Starym Testamencie słowo „powstać” pojawia się w szczególnych kontekstach. Psalm 2, zgodnie z tradycją chrześcijańską uznawany jako królewsko-mesjański, podaje:
Królowie ziemi powstają
i władcy spiskują wraz z nimi
przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi (Ps 2, 2).
Cały psalm stanowi klasyczny tekst modlitwy mesjańskiej. Początkowo był przeznaczony do liturgii podczas koronacji władcy pochodzącego z dynastii Dawida. W postaci króla dopatrywano się rysów Mesjasza, króla doskonałego, mającego spełnić nadzieje i oczekiwania Izraela. Pokazując obraz niepokojów i buntów, autor psalmu poszerzył je o wymiar ogólnoświatowy – przeciw powszechnej władzy Boga. Poszczególni królowie wstępujący na tron Dawida przysłaniali chwałę i potęgę Boga. Mesjasz, którego oczekiwano, miał usunąć tę niedoskonałość i zapoczątkować królestwo zbawienia.
Jakże odmienny jest kontekst użycia słowa „powstać” w Psalmie 3. Konstrukcja jego ma charakter prywatnej błagalnej modlitwy psalmisty, który znalazł się w ciężkim położeniu. To lamentacja osoby, przy jednocześnie mocno zaakcentowanej ufności Bogu. Dlatego zaliczyć go można do gatunku psalmów ufnościowych; niektórzy odnoszą ten psalm do Jezusa, szczególnie prześladowanego przez swoich nieprzyjaciół:
Powstań, o Panie!
Ocal mnie, mój Boże!
Bo uderzyłeś w szczękę wszystkich moich wrogów
i wyłamałeś zęby grzeszników (Ps 3, 8).
Ta prośba to wielka ufność w moc Boga, w Jego błogosławieństwo, które spocznie nad ludem Bożym, a cały lud dozna zbawienia. Lecz wpierw musi on uwierzyć w wielkość Jahwe:
Powstań, o Panie, w Twym gniewie,
podnieś się przeciw zaciekłości mych ciemięzców,
wystąp w sądzie, jaki zapowiedziałeś (Ps 7, 7).
Słowa te zaczerpnięto ze skarbca próśb, które wodzowie czy królowie zanosili do Jahwe przed bitwą. Bóg ma powstać jako gniewny rozjemca i wziąć w opiekę uciśnionego, a ukarać niesprawiedliwego:
Powstań, o Panie, by człowiek nie triumfował;
osądź narody przed Twoim obliczem (Ps 9,20).
Poprzez triumf majestatu Bożego ludzie poznają, że są zależni od wszechmocy Bożej. Nad wiernymi i poganami Jahwe sprawuje władzę sędziowską w teraźniejszości, a w pełni wykona ją w czasach ostatecznych:
Powstań, o Panie, wznieś swą rękę, Boże!
Nie zapominaj o biednych!(Ps 10, 12 (Wlg 9, 22-39)).
Bóg winien skruszyć ramię bezbożnego i złoczyńcy. Widzi On trud i utrapienie ubogiego i sieroty, dlatego stanie w ich obronie, ulituje się nad nimi:
Wobec utrapienia biednych i jęku ubogich –
mówi Pan: «Teraz powstanę
i dam zbawienie temu, który go pożąda» (Ps 12 (11), 6).
Prorok przemawia w imieniu Pana, który udzieli pomocy tym, którzy za nią tęsknią, ufają mu:
Powstań, o Panie, wystąp przeciw niemu i powal go,
swoim mieczem wyzwól moje życie od grzesznika (Ps 17 (16), 13).
Obrona sprawiedliwego to jednoczesne ukaranie winnego, zgodnie z prawem – w takim przypadku, tylko poprzez „powalenie” przeciwnika, wymierzenie mu kary, aby innych uchronić przed podobnym postępowaniem:
Ja zaś w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze,
powstając ze snu nasycę się Twoim widokiem (Ps 17 (16), 15).
Wiara Psalmisty rzutuje na całe jego życie. Przyjmując usprawiedliwienie od Pana, spodziewa się uzyskania nagrody i zmartwychwstania oraz szczęśliwej wieczności. Przyjrzyjmy się jeszcze kontekstom słowa „powstać” w Nowym Testamencie. Odnoszą się one do zapowiedzi zmartwychwstania Jezusa:
Po przemienieniu, kiedy apostołowie schodzili z góry, Jezus nakazał im, aby nie rozpowiadali o tym, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych (Mk 9, 9).
W Liście do Rzymian Apostoł Paweł zachęca nas do uwierzenia:
…wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy (Rz 6, 9).
Zmartwychwstanie Jezusa wyzwoliło człowieka wierzącego z grzechu i od śmierci. Przyszedł On na świat w ciele podobnym do grzesznego ciała ludzkiego. Przez własną śmierć i zmartwychwstanie zniszczył panowanie grzechu. To pokonanie grzechu i śmierci jest zwycięstwem, które stanowi fundament wyzwolenia ochrzczonych wierzących.
Św. Paweł zachęca nas do cierpliwości i uwierzenia nadziei, która płynie z kart Pisma św. Jej istota zawiera się w tym, że Bóg potwierdził obietnicę daną ojcom, posłał Syna swojego, okazał swoje miłosierdzie, dał szansę zbawienia wszystkim ludziom na całej ziemi. O tej ufności i nadziei pisze św. Paweł i przytacza słowa Izajasza:
Przyjdzie potomek Jessego,
powstanie Ten, który ma rządzić poganami.
W Nim poganie pokładać będą nadzieję (Rz 15, 12).
Zbawcze dzieło Boga jest wyrazem Jego miłosierdzia wobec wszystkich ludzi, wierzących i niewierzących, trwających w dobrym i grzesznych. Apostoł Paweł przypomina Żydom (a jednocześnie wszystkim ludziom) obowiązek okazywania szacunku także poganom. Powodem tego jest fakt, że także oni otrzymali nadzieję na powstanie do nowego życia. To wielkie zadanie dla wszystkich chrześcijan, które nieustająco wymaga od nas postanawiania poprawy. Z ludzkiej bowiem perspektywy tak szybko wydajemy sądy, wyroki na innych, zwłaszcza na niewierzących, błądzących, grzesznych. Bóg oczekuje od nas czegoś innego. Tak jak On dał szansę zbawienia każdemu człowiekowi, tak my powinniśmy – przyjmując perspektywę Bożą – zdobywać się na nieustającą wyrozumiałość, cierpliwość, wybaczanie, na przyjmowanie każdego z miłością, dając mu szansę na wejście do Kościoła, pokazując otwartą do niego furtkę, a nie zatrzaskując jej przed nosem. Nasze widzenie i rozumienie jest tylko ludzkie, ma bardzo wąską perspektywę. Dlatego prośmy Boga o nasze nieustające powstawanie: o większą otwartość naszych umysłów, serc, byśmy byli prawdziwymi Jego świadkami, Jego dziećmi.


