Zebrani w imię Jezusa. O świętych


NIEDZIELA, 27.09.2020

ŚWIĘTY ANTONI

Odpowiedź na zagadkę: Święty Antoni przedstawiany jest z Dzieciątkiem Jezus, gdyż Dzieciątko Jezus przyszło do świętego i przytulało się do niego, kiedy odpoczywał on u hrabiego Tiso po 40 dniach głoszenia kazań. 

Szerszy opis:

Hrabiemu Tiso, właścicielowi dóbr Camposampiero, który zaprosił do siebie ciężko chorego św. Antoniego na odpoczynek, po tym jak w ciągu Wielkiego Postu, przez 40 kolejnych dni, głosił on w Padwie kazania. Gospodarz często odwiedzał swego gościa i pewnego razu, zaglądając do jego pokoju, zobaczył niezwykłej piękności Dziecię, które uśmiechało się i przytulało do Świętego. Choć hrabia szybko się wycofał, Antoni zorientował się, że ktoś go oglądał, a upewniwszy się, że Tiso widział Dzieciątko, prosił go, aby nikomu nie mówił o tym, co zobaczył. Kilka lat po śmierci Świętego hrabia, czując się zwolniony z danego przyrzeczenia, opowiedział o tym, co widział. Odtąd zaczęto przedstawiać św. Antoniego z Dzieciątkiem. 

 


NIEDZIELA, 20.09.2020

NAJŚWIĘTSZA MARYJA PANNA

Odpowiedź na zagadkę:   Maryja przedstawiana jest z wężem pod stopą, gdyż według słów Pisma Świętego,  jako Matka Zbawiciela, depcze węża-szatana.

 


 

NIEDZIELA, 13.09.2020

ŚWIĘTY STANISŁAW KOSTKA

Odpowiedź na zagadkę:  Święty Stanisław Kostka przeszedł 650 kilometrów.

O Stanisławie Kostce:

Witajcie, Kochani! Żyłem przed wiekami, Tym, co mnie spotkało, podzielę się z Wami Spójrzcie, to ja właśnie, paniczek we dworze, Służba mi dogadza, tak, jak tylko może. A ja się wymykam w pole z kosiarzami. Jem z nimi ziemniaki polane skwarkami. Wieczorem ku chorym zachodzę do wioski, Dzieciakom wycieram zasmarkane noski. Gdy się tato gniewa, spokojnie tłumaczę, Że Pan Jezus przecież nie uczył inaczej. Tak mego dzieciństwa upłynęły lata, Ojciec chciał wykształcić mnie i mego brata. Wysłał nas do Wiednia, do wspaniałej szkoły, Zaczęły się dla nas nauki mozoły. Siedzenie nad książką, trud i dyscyplina. – Stasiu – jęczał Paweł – ja już nie wytrzymam. Łacina, niemiecki, na dodatek greka! Jak można tak dręczyć biednego człowieka? Śniły się Pawłowi polowania, bale… Ja o takich rzeczach nie myślałem wcale. Inna myśl mi ciągle po głowie chodziła. Dobrych księży mało, a roboty siła. Nie byłem zbyt mocny, ni zdrowia nie miałem. Więc tak się zdarzyło, że zachorowałem. – Pawełku – błagałem – księdza mi przyprowadź. Cóż z tego – kapłana nie wpuści gospodarz. Ja ledwo już żywy, ale pełen wiary. Modliłem się cIcho do Świętej Barbary. Nagle patrzę – idzie! Trzyma złoty kielich! Komunię mi niesie, klękajcie anieli! Komunia i wdzięcznej modlitwy mej siła. Zaraz mnie z choroby całkiem uleczyła. Wtedy zrozumiałem, że mam służyć Bogu. Z tą myślą stanąłem u klasztornych progów. Chciałem zostać mnichem, lecz przyszły przeszkody. Ojciec na mój wybór nie wyraził zgody. Rodziców czcić trzeba, ale wola Boga Była dla mnie zawsze ponad wszystko droga. Co mi tam kariera, złoto i zaszczyty. Moim powołaniem – habit jezuity. Ruszyłem do Rzymu cichcem po kryjomu O swojej wyprawie nie mówiąc nikomu. 

Z przygodnym żebrakiem wymieniłem stroje. Teraz już ukryte pochodzenie moje. Łachmany na grzbiecie, kij sękaty w dłoni… Wtem ktoś jedzie – Paweł na koniu mnie goni. Nie poznał mnie brat mój! Grosik jakiś rzucił, Łzę otarł ukradkiem i konia zawrócił. Oj, długo by gadać o mym wędrowaniu. Bywa, że kosztuje wierność powołaniu. Wreszcie drzwi klasztorne stanęły otworem. Ignacy Loyolo, bądź mi teraz wzorem! Kiedy Pan Bóg woła posłusznym być trzeba. Wprost z Rzymu mi przyszło wędrować… do nieba. Tam się zobaczymy, uwierzcie kochani. Jesteście do tego wszyscy powołani. 

Tekst: Ewa Stadmuller Ilustracje: Łukasz Zabdyr  


 

NIEDZIELA, 6.09.2020

ŚWIĘTA ELŻBIETA

Odpowiedź na zagadkę: Święta Elżbieta przedstawiana jest w stroju królewskim lub z naręczem róż. Według legendy, Elżbietę wychodzącą z zamku z koszem bułek dla biednych spotkał mąż, a widząc, że niesie coś ukrytego pod płaszczem z ciekawości poprosił, by odsłoniła płaszcz. Zamiast bułek zobaczył, pomimo pory zimowej, róże.

Rys. Irena Bortkiewicz SP 109